|
W niedzielę 11 stycznia 2008 r. ekipa buskiego KS."Słoneczko" wczesną porą , o 6:30, wyruszyła do Warszawy, by wziąć udział w stołecznym graniu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pojechali specjalnym autobusem udostępnionym przez firmę Mat-Bus, która już od dłuższego czasu wspiera naszych lekkoatletów. Do stolicy udała się 23-osobowa reprezentacja, pod dowództwem trenera i prezesa w jednej osobie, st. sierż. sztab. Zdzisława Perepiczko.
Mocne wejście
Na miejscu, u stóp Pałacu Kultury i Nauki nasi sportowcy zameldowali się około godziny 11:00. Ich pojawienie się - dużej grupy elegancko, sportowo ubranych biegaczy naszej reprezentacji, odzianych w efektowne żółto-czerwone stroje, od razu zostało dostrzeżone i wzbudziło duże zainteresowanie mediów. Dziennikarze i reporterzy bodaj wszystkich agencji ustawili się w kolejce do nich - każdy chciał przeprowadzić wywiad lub zrobić zdjęcie z naszymi lekkoatletami. Po tym mocnym medialnym akordzie, przyszedł czas...
... powrotu „na ziemię" - podobnie jak przed każdym biegiem i tym razem trener zarządził obowiązkową rozgrzewkę.
"Policz się z cukrzycą"
Wspólny start wszystkich uczestników do trzeciej edycji biegu "Policz się z cukrzycą", który już na trwałe wpisany został do scenariusza warszawskiego „grania" Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, nastąpił punktualnie o 13:45. Tegoroczna trasa liczyła ok. 4 km i wzorem dwóch poprzednich, wiodła ulicami wokół Pałacu Kultury. Cały jej dystans uczestnicy pokonali równym, spokojnym tempem. Tego dnia lokata na mecie nie była najważniejsza, nie liczył się czas - liczyła się solidarność z chorymi na cukrzycę i integracja środowisk. Od startu do mety nasze „Słoneczko" biegło pod buskimi „chorągwiami" - rozpostarte nad nimi banery Miasta i Gminy Busko-Zdrój oraz Powiatu Buskiego z daleka oznajmiały skąd te chwaty. Ekipa była świetnie rozpoznawalna na całej tracie biegu, - Witamy Busko!, - Pozdrawiamy Busko! - co rusz rozlegało się wśród licznie zgromadzonych na trasie widzów i przechodniów.
Wojskowa grochówka i łyżwy
Na mecie na wszystkich uczestników biegu czekała pachnąca, wojskowa grochówka, chleb i gorąca herbata. Po tym kalorycznym żołnierskim „posiłku pod chmurką" przyszedł czas na turystyczną część eskapady - nasza ekipa udała się na zwiedzanie jednego z głównych symboli stolicy - Pałacu Kultury. O dziwo, jednak to nie PKiN, jeden z najwyższych obiektów w Polsce wzbudził największe emocje i zainteresowanie młodych gości z Buska - w ich rankingu atrakcyjności Pałac ustąpił miejsca ... łyżwom i lodowisku, które odwiedzili w następnej kolejności. Okazało się, że najwięcej zabawy i radości w Warszawie sprawiło im ślizganie się na gładkiej lodowej tafli przygotowanej na Placu Defilad, w pobliżu Pałacu! I pewnie Słoneczka ślizgały by się tam jeszcze długo - wszak kondycja i forma sportowa u nich jest znakomita :) - gdyby nie proza życia, niestety. Jak to bywa, co przyjemne nie trwa zazwyczaj zbyt długo - po godzinie harców na lodzie, które dla niektórych były ponoć pierwszym w ich życiu kontaktem z łyżwami i lodowiskiem, przyszła pora powrotu w rodzinne strony.
Światełko do nieba nad BSCK
Po kolejnych kilku godzinach jazdy ekipa Słoneczka bezpiecznie i sprawnie dotarła do Buska. Kilkanaście minut przed symbolicznym zakończeniem akcji - światełkiem do nieba - zameldowali się w buskim „Orkiestrowym" centrum. Widowiskowy pokaz sztucznych ogni ekipa podziwiała już pod buskim niebem, nad Buskim Samorządowym Centrum Kultury.
Fotogaleria z wyjazdu "Słoneczka" do Warszawy
|